Strona główna» Aktualności» „Miasto chce ratować działkę przed inwestycjami”

„Miasto chce ratować działkę przed inwestycjami”

„Miasto chce ratować działkę przed inwestycjami”

Szanowni Państwo,

Od 31 lipca br. w mediach zaczęły ukazywać się artykuły i informacje, które mogłyby mieć jako wspólny tytuł „Miasto chce ratować działkę przed inwestycjami”. Jest to tytuł z portalu WP, ale jest reprezentatywny dla całej twórczości w mediach w sprawie.

Przypomnijmy, że chodzi o zaalarmowanie społeczeństwa o tym, że Instytut Zaawansowanych Technologii Wytwarzania ma zamiar sprzedać dużą działkę przy ul. Łokietka w Krakowie, pod zabudowę mieszkaniową, aby z tych środków sfinansować zakup aparatury badawczej. Tymczasem są to tereny zielone, na których Miasto chce urządzić park a domagają się tego okoliczni mieszkańcy.

Ponieważ zbliża się kampania wyborcza jest to wdzięczny temat i w sprawę chętnie włączają się działacze samorządowi broniąc przyszłego parku przed Instytutem i deweloperami. Działacze z troską pochylają się nad kupującymi wprowadzanymi w błąd, że na działce wolno budować, a tymczasem to przecież tereny zielone i kupujący zostaną poszkodowani.

W sprawie przemilcza się kilka istotnych faktów, które nie pasują do bajki o dobrych samorządowcach i złym Instytucie.

Działka należy do Instytutu i przeznaczona była w planach na cele jego rozbudowy.

W dotychczas obowiązującym studium zagospodarowania terenu z 2003 r. Rady Miasta Krakowa, określiła te tereny jako obszary MU - tereny o przeważającej funkcji mieszkaniowo-usługowej – tereny przeznaczone do zabudowy. W obecnym projekcie studium zmieniono jej przeznaczenie na ZU – zieleń uporządkowana. Planowana zmiana przeznaczenia na cele ZU uniemożliwia wykorzystanie działki przez Instytut na cele statutowe. Ponieważ w bliskiej perspektywie Instytutu nie stać na inwestycje, a konieczne są środki na zakup aparatury i poprawę warunków pracy naukowców, rozpoczęto działania zmierzające do sprzedaży działki.

Działania te stały się bardziej pilne po uzyskaniu informacji o planowanej zmianie przeznaczenia działki powodującej znaczną obniżkę jej wartości.

Oświadczam, że Miasto nigdy nie zwracało się do Instytutu z informacją o zamiarze usytuowania na działce parku, a mimo organizacji dwóch przetargów nie wystąpiło z ofertą zakupu, lub zamiany działki. Nawet dziś zamiast propozycji zakupu działki przez miasto, jest tylko przedwyborcze święte oburzenie na Instytut, który nie chce sfinansować miastu parku.

Smaczku dodaje sprawie fakt, że tereny te dawniej przeznaczone na cele nauki, a od roku 1994 na cele usług komercyjnych UC, to właśnie opracowujący Studium i Rada Miasta Krakowa przeznaczyli w roku 2003, bez udziału Instytutu na tereny mieszkaniowo-usługowe.

Zasady i wytyczne dla gospodarowania przestrzenią Gminy Kraków przewidują, że „Wyznaczone w strukturalnych jednostkach urbanistycznych tereny o głównych kierunkach zagospodarowania pod zabudowę mieszkaniową (MN, MNW, MW), usługowo-mieszkaniową (UM), usługi (U), przemysł i usługi (PU) oraz infrastrukturę techniczną (IT) i tereny cmentarzy (ZC) nie mogą ulec zwiększeniu kosztem terenów nieinwestycyjnych – terenów zieleni urządzonej (ZU) i zieleni nieurządzonej (ZR) oraz wód powierzchniowych śródlądowych (W).

Oznacza to, że jeżeli jakieś tereny o przeznaczeniu jako zieleni zamieni się na tereny pod zabudowę, konieczne jest znalezienie innych terenów budowlanych, które staną się zielonymi, aby zbilansować powierzchnię terenów zielonych.

Na podstawie stenogramu posiedzenia RMK z 9 lipca br. wiemy, że jeden z radnych między innymi powiedział

„Panie Przewodniczący! Pani Prezydent! Szanowni Państwo Radni!

Ja nie wiem czy tak jest jak Pan Przewodniczący Stawowy mówi, ja będę bardzo zainteresowany zrobieniem szczegółowej analizy, które, jakie działki, jakie tereny zielone czy odwrotnie zostały w Studium zmienione, bo to będzie bardzo ciekawa analiza”.

Na marginesie można dodać, że dokumentacja przetargu w której zostało podane przeznaczenie działki jako MU, oraz ostrzeżenie o pracach nad zmianą studium zostało opracowane przed podjęciem uchwały RMK z 9 lipca 2014 r., a nadto, że uchwała została dopiero 16 lipca 2014 r. wraz z załącznikami oraz dokumentacją prac planistycznych przekazana wojewodzie w celu oceny ich zgodności z przepisami prawnymi.

Dnia 13 sierpnia 2014 r. Instytut uzyskał informację, że ocena zgodności wymagana ustawą o planowaniu przestrzennym nie została jeszcze dokonana. Niezależnie od tego, wojewodzie przysługuje prawo zaskarżenia uchwały do sądu administracyjnego.

W tym sensie informacja o tym, że zmiana studium nie jest jeszcze ostateczna, jest aktualna. Instytut nigdzie nie informował o planie zabudowy budynkami mieszkalnymi, i takich informacji nie ma w dokumentacji przetargu. Instytut po prostu chce sprzedać działkę, która po mianie przeznaczenia na tereny zielone w wyniku działań władz miasta, nie będzie mogła być wykorzystywana ma cele statutowe.

To, że miasto ma prawo ograniczyć prawo do zabudowy w uzasadnionych przypadkach, jest naturalne. Naturalne jest również przewidziane prawem odszkodowanie za utratę wartości działki.

Konsternację jednak budzi sposób załatwiania sprawy. Stworzenie frontu medialnego, zamiast informacji i rozmów. O działaniach miasta realnie zmierzających do utworzenia parku, instytut będzie z przyjemnością informował.

Maria Zybura

Dyrektor Instytutu

Do pobrania

Adobe Acrobat Document Miasto chce ratować działkę przed inwestycjami pdf [141.20 KB]